wtorek, sierpnia 22, 2017

Ratunku! Młynarskie szczają po wydmach!

Mogło, i powinno, być mocniej, i kto lubi, może sobie to mocniej dośpiewać, ale ja (sorry!) organicznie nie znoszę skatologii. A co do meritum, to zaraz spyta ktoś czy jakąś widziałem... Nie, nie łażę po wydmach i nie wypatruję, ale też nikt mnie nie przekona, że ktoś chodził i widywał, w dodatku legitymując i okazało się że to był Janusz. Prawda?

A teraz - jedni niech propagują tego cudnego mema i starają się wykorzystać tę cudną metodę, drudzy zaś... do Sztrasburka? Naprzód Młodzieży Świata!

triarius

P.S. Skoro już jesteśmy przy pisaniu na blogu, to powiem, iż kompletnie nie rozumiem tych "naszych" wysiłków, żeby z szamba robić Wersal und Perfumerię, a konkretnie tytułowania każdej mendy panem/panią, i to nie w oczy, co daje się zrozumieć, ino "za plecami". Ja, gdyby mnie oczywiście do tych "naszych" telewizji zapraszali, czego nigdy nie uczynią, mówiłbym o takim "niejaki Petru", "niejaka Gronkiewicz". Czy nie adekwatniej? Wersal to sobie róbcie słuchając Monteverda zamiast Młynarskich! (A w każdym razie np. Luigiego Rossi, kt który z pewnością tam bywał.)

środa, sierpnia 02, 2017

Teraz jest parę możliwości... Poczekamy i uwidimy...

Merkela
To co nam dzisiaj ujawniono - na temat tych kremlowskich powiązań niewinnych i człowiekolubnych organizacji walczących w tenkraju o demokrację i powszechną słodycz -  jest po prostu niesamowite. Że wciąż jesteśmy (wprost, mimo naprawdę b. ładnych ostatnio zmian) żałosnym i ponurym bantustanem, to dla mnie nie ulegało nigdy wątpliwości. Kiedy Pani Premier mówiła, że "Polska jest wolnym, dumnym krajem", dało się to zrozumieć jedynie jako, b. miłe memu uchu i sensowne, oświadczenie, że "oto Polska będzie się teraz zachowywać jak kraj wolny i dumny, a przynajmniej do tej wolności usilnie dążyć".

Tyle jest chyba oczywiste dla każdego, kto to tutaj w ogóle czyta. Jednak te wszystkie rewelacje... Czy aż rewelacje? w sensie, czy ktoś mający parę szarych komórek mógł sobie wyobrażać coś całkiem innego? No, faktycznie aż takiej ostentacji to ja się ze strony kacapskich służb nie spodziewałem, ale poza tym nic mnie tu specjalnie nie zaskakuje... To była dygresja - główna myśl jest taka, że tak to właśnie działa - nie tylko w tenkraju, gdzie to idzie wyjątkowo łatwo, ze znanych i nieznanych względów, ale po prostu wszędzie. WSZĘDZIE powtarzam!

No i teraz, kiedy się to ujawniło, ciekawe będzie ujrzenie dalszego ciągu. Widzę kilka możliwości. Oto jakie:

1. Robi się dzika awantura, różni tam moskiewscy agenci, Timmermansy i może nawet Merkele lecą na pysk, a wkrótce psy żywią się ich padliną... No bo w końcu cudnie się różne przeurocze i dotąd tylko od nielicznych, opętanych ideologiczną wścieklizną und nietolerancją, blogerów podejrzewane, powiązania ujawniły. I to nie jest sprawa czysto polska! Po prawdzie, to mało w takie optymalne rozwiązanie wierzę, ale gdyby akurat to się miało zdarzyć, świadczyło by to jeszcze o pewnej zdolności Zachodu do samoobrony. A z czasem nawet (o święta naiwności!) do jakiegoś może Tygrysicznego Odrodzenia.

2. Nic się nie stanie. Ta opcja wydaje mi się najprawdopodobniejsza.

3. Nastąpi jeszcze dzikszy atak na Polskę i PiS, który "W sposób oczywisty zmanipulował w celu... Zagrażając w ten sposób samym fundamentom... itd. itd.". No i na wszystkie siły sypiące piasek w tryby Postępu i przeszkadzające Ruszaniu Z Posad Bryły Świata. Jerum jerum - kontrrewolucja towarzyszu Szmaciak! Ten zapluty karzeł znów podnosi swój paskudny łeb. (Co to, jak wiadomo, nasila w miarę postępów Postępu. Prawo dialektyki takie.)

Poczekamy, uwidimy... A jakby ktoś chciał zaproponować jakiś zakład, czy coś, tom otwarty.

triarius