niedziela, czerwca 26, 2016

Łopuchy w salonie

liście łopianu - w sam raz do ozdoby europejskiego salonu
To co się w tej chwili dzieje w zachodnich mediach było w zasadzie do przewidzenia - o ile ktoś potrafił przewidzieć zachowanie brytyjskiego ludu, of course - ale i tak jest to przecudna zaiste polifonia, o której mógłbym pisać tomy, bo też np. nie każdy wykonawca od razu zrozumiał instrukcje dyrygenta i początkowo niektórzy śpiewali z obfitości serca różne własnego pomysłu kantyleny... Plus inne tego rodzaju zawirowania.

Ale zamiast pisać tomy, po prostu powiem, że główny tenor wszystkich tych wypowiedzi jest taki, że oto durny, spuszczony ze smyczy prol potraktował salon, a może nawet salę tronową, już nie tylko jak wychodek, ale po prostu jak ocienione łopuchami miejsce za stodołą, narobił nieprawdopodobnego smrodu i teraz, jakże słusznie, za to zapłacze rzewnymi łzami. (A i tak powinien na klęczkach dziękować, że tym razem tylko tyle.) Żeby mi nigdy więcej nic podobnego nawet się nikomu nie przyśniło! Dalej chamy do roboty - budować lepszy świat!

Jest to zaiste przezabawne i człek wreszcie czuje, że mu się ten abonament jakoś zwraca - a już się mogło wydawać, że telewizje i gazety nie mają szansy w konfrontacji z internetem.

triarius

2 komentarze:

  1. WSIe w Mieście

    "Kiedy słyszymy o tych Egipcjanach od razu przypomina nam się, że najbardziej popularnym zawodem, przynajmniej tak chcą literaci, w starożytnym Egipcie był zawód niewolnika. No i robi się dziwnie, przynajmniej ja się tak czuję."

    Nie jest to cudne? Naprawdę nie można lekcesobieważyć Koryły, bo do gościa co pewien czas naprawdę przylata biała gołębica i coś mu szepcze do ucha, a to w istocie Duch Święty... ;-)

    Całość tutaj: http://coryllus.salon24.pl/718251,praktyczny-idealizm-brytyjczykow

    Pzdrwm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Co z Niemcami zapytacie. A nic, wciągną ich znowu w jakąś pułapkę i rozwalą, tym razem na amen."

      Co daj nam Boże. Amen.

      Usuń