Rozmawiałem sobie z tj na temat zalet i wad Ardreya pod moim niedawnym wpisem o nocnych myślach, i przyszedł mi nagle do głowy taki oto bonmot:
Istota Spengleryzmu-Ardreyizmu-Tygrysizmu (SAT) dałaby się sprowadzić do jednego: być zwierzęciem dzikim, nie zaś hodowlanym, i walczyć o to, by człowiek jako taki okazał się zwierzęciem dzikim, nie zaś hodowlanym.
(Oczywiście "dzikie zwierzę" nie oznacza koniecznie tygrysa czy czegoś równie walecznego i krwiożerczego - łagodne i znajdujące się dość nisko w łańcuchu pokarmowym polna mysz, sarenka czy świnka pekari, to też zwierzęta dzikie!)
Z powyższego wynika jednoznacznie, że SAT to par excellence ANTYTOTALITARYZM - któż bowiem próbuje z ludzi zrobić zwierzęta hodowlane, że spytam, jeśli nie totalitaryści właśnie (w tym liberały)?
triarius
---------------------------------------------------
Caeterum lewactwo delendum esse censeo.
Bratem mi każda ludzka istota, o ile nie przyłożyła ręki do Postępu i Szczęścia Ludzkości. (Triarius the Tiger)
niedziela, czerwca 20, 2010
Dzikim być i więcej nic!
słowa kluczowe:
ardreyizm,
łańcuch pokarmowy,
SAT,
spengleryzm,
totalitaryzm,
tygrysizm,
zwierzęta
piątek, czerwca 18, 2010
Sorry Ludzie Nie Znający Angielskiego (ale "sorry" zrozumieliście?), jednak życie to nie bajka...
Powtarzam: sorry Wszyscy Moi Kochani Czytelnicy Którzy Nie Będą Mogli Tego Przeczytać Bo Nie Znają Angielskiego! (Ale pamiętajcie o Wnuczku, któren zna. Wykorzystajcie tę latorośl!) Fakt - ten tutaj blogas jest polskojęzyczny i powinny tu być rzeczy po polsku. Zgoda, biję się w piersi... (A piersi mam ci ja cudne.) Jednak poniższego nie mogłem nie opublikować! (Tytuł i Posada Naczelnego Spenglerysty RP wszak zobowiązuje.)
Czyli czego konkretnie opublikować nie mogłem? Spyta ktoś. (Ktoś, kto nie rozumie, co to jest to "poniższe", bo nie zna langłydża.) Czyli, Moi Rostomili Ludkowie, sporych fragmentów wcale-nie-aż-tak-dawno-opublikowanej książki o Spenglerze. Nie mogłem. Opublikować znaczy. Gdzie jest m.in. jego, znaczy Spenglera, dość dokładna biografia. Z której i ja wreszcie się paru rzeczy, które zawsze wiedzieć pragnąłem, dowiedziałem.
W dodatku autor - choć chyba nie aż tak entuzjastyczny w stosunku do Spenglera jak ja (albo też się trochę czai, co wydaje mi się niewykluczone) - jednak wyraźnie jest nim zafascynowany i b. pozytywnie go ocenia. Tak przynajmniej wynika z tych pierwszych kilku stron, które dotąd przeczytałem.
Kto nie potrafi tego przeczytać - serdecznie przepraszam! Kto potrafi - gorąco zachęcam! Sam mam zamiar tę książkę sobie w realu i w całości kupić ($25 na Amazon), tylko akurat znowu nieco wcześniej zaszalałem i trochę mi brakuje płynności.
A oto obiecane fragmenty obiecanej książki... (I znowu hi-tech, wow!)
triarius
---------------------------------------------------
Caeterum lewactwo delendum esse censeo.
Czyli czego konkretnie opublikować nie mogłem? Spyta ktoś. (Ktoś, kto nie rozumie, co to jest to "poniższe", bo nie zna langłydża.) Czyli, Moi Rostomili Ludkowie, sporych fragmentów wcale-nie-aż-tak-dawno-opublikowanej książki o Spenglerze. Nie mogłem. Opublikować znaczy. Gdzie jest m.in. jego, znaczy Spenglera, dość dokładna biografia. Z której i ja wreszcie się paru rzeczy, które zawsze wiedzieć pragnąłem, dowiedziałem.
W dodatku autor - choć chyba nie aż tak entuzjastyczny w stosunku do Spenglera jak ja (albo też się trochę czai, co wydaje mi się niewykluczone) - jednak wyraźnie jest nim zafascynowany i b. pozytywnie go ocenia. Tak przynajmniej wynika z tych pierwszych kilku stron, które dotąd przeczytałem.
Kto nie potrafi tego przeczytać - serdecznie przepraszam! Kto potrafi - gorąco zachęcam! Sam mam zamiar tę książkę sobie w realu i w całości kupić ($25 na Amazon), tylko akurat znowu nieco wcześniej zaszalałem i trochę mi brakuje płynności.
A oto obiecane fragmenty obiecanej książki... (I znowu hi-tech, wow!)
triarius
---------------------------------------------------
Caeterum lewactwo delendum esse censeo.
słowa kluczowe:
biografia Spenglera,
język angielski,
książki,
Oswald Spengler,
spenglerism
Subskrybuj:
Posty (Atom)