Różowe golarki do części intymnych nie są, same w sobie, złą rzeczą. RELIGIA różowych golarek do części intymnych JEST złą rzeczą!
No a w każdym razie rzeczą NIEDOSTATECZNIE DOBRĄ. Ergo, stosując (jakżesz rynkowe przecie und naukowe!) pojęcie opportunity cost - do dupy.
(dzięki tj za ęspirację! ;-)
triarius
---------------------------------------------------
Czy odstawiłeś już leminga od piersi?
Bratem mi każda ludzka istota, o ile nie przyłożyła ręki do Postępu i Szczęścia Ludzkości. (Triarius the Tiger)
piątek, października 01, 2010
De religione et golarcis rosis
słowa kluczowe:
bonmot,
klasyczny liberalizm,
konsumpcjonizm,
opportunity cost,
religia,
różowe golarki
czwartek, września 30, 2010
Wpis bez tytułu (a co, musi być tytuł?!)
Realny liberalizm zapewnia każdemu człowiekowi bezpieczne, godne i szczęśliwe życie - od skrobanki po eutanazję.
* * * * *
Idea przewodnia "Prawdziwego Konserwatyzmu"/Monarchizmu/Itp. jest taka: "Nasza myśl (po poza myśl to NIGDY nie ma prawa wyjść!) musi być tak radykalna, skrajna i bezkompromisowo czysta, by na naszym tle każda prawica wydawała się albo zgrają galaretowatych różowych zgniłków, albo też bandą krwawych bolszewików, a JEDNOCZEŚNIE (i właśnie DZIĘKI temu!) musi się ona (i słusznie!) każdej, nawet najbardziej lewackiej i totalitarnej władzy (a może takim szczególnie) wydać tak kompletnie oderwana od realiów, jałowa i schizofreniczna, by nikomu nie chciało się nas niepokoić."
Addenda:
1. Pomijam tu kwestię agenturalności (konkretnie agentury wpływu).
2. Dzięki tow. Anonimowy z komentarza pod poprzednim moim wpisem (http://bez-owijania.blogspot.com/2010/09/oko-za-oko-czyli-demokracja.html), datowanym "czwartek, wrzesień 30, 2010 8:34:00 AM" za inspirację!
triarius
---------------------------------------------------
Czy odstawiłeś już leminga od piersi?
* * * * *
Idea przewodnia "Prawdziwego Konserwatyzmu"/Monarchizmu/Itp. jest taka: "Nasza myśl (po poza myśl to NIGDY nie ma prawa wyjść!) musi być tak radykalna, skrajna i bezkompromisowo czysta, by na naszym tle każda prawica wydawała się albo zgrają galaretowatych różowych zgniłków, albo też bandą krwawych bolszewików, a JEDNOCZEŚNIE (i właśnie DZIĘKI temu!) musi się ona (i słusznie!) każdej, nawet najbardziej lewackiej i totalitarnej władzy (a może takim szczególnie) wydać tak kompletnie oderwana od realiów, jałowa i schizofreniczna, by nikomu nie chciało się nas niepokoić."
Addenda:
1. Pomijam tu kwestię agenturalności (konkretnie agentury wpływu).
2. Dzięki tow. Anonimowy z komentarza pod poprzednim moim wpisem (http://bez-owijania.blogspot.com/2010/09/oko-za-oko-czyli-demokracja.html), datowanym "czwartek, wrzesień 30, 2010 8:34:00 AM" za inspirację!
triarius
---------------------------------------------------
Czy odstawiłeś już leminga od piersi?
słowa kluczowe:
aborcja,
agentura,
bonmot,
eutanazja,
konserwatyzm,
monarchizm,
realny liberalizm
Subskrybuj:
Posty (Atom)