wtorek, lutego 09, 2010

Wybuchowym cycem w leberała

Parę godzin temu usłyszałem we francuskim dzienniku telewizyjnym na kablówce taką oto wiadomość... Otóż okazuje się, że w Wielkiej Brytanii wyszkoliło się  na chirurgów plastycznych około stu lekarzy z Pakistanu i Jemenu, którzy teraz wrócili do swych krajów i są gotowi na wszczepianie babom w cyce materiałów wybuchowych do samobójczych zamachów. Wedle podanych informacji nie ma żadnego problemu z umieszczeniem w tym tam silikonie wystarczającej ilości gramów wybuchowej substancji, by łatwo zniszczyć pasażerski samolot.

Pokazano nam zresztą próbny wybuch tego rodzaju, wysadzając w powietrze taki właśnie samolot. Był to naprawdę niezły wybuch, w którym jakieś ćwierć dużego odrzutowca poszło w drebiezgi. O całej sprawie dowiedziano się z telefonicznych podsłuchów nagranych tuż przed słynną ostatnio sprawą nieudanej próby wysadzenia samolotu z Holandii do USA. Jak się można domyślić tajne służby są nieco zaniepokojone, tym bardziej, że ów wybuchowy żel w babskich cyckach jest naprawdę trudnowykrywalny przez różne tam nowoczesne skanery, no a metody bardziej, żeby tak to określić, organoleptyczne, wydają się nie całkiem "polityczne" (w znaczeniu stosowanym przez małego rycerza, ale nie tylko). A już szczególnie w stosunku do zakwefionych haremowych żon różnych dostojnych muzułmanów.

Jest to kolejne fajne uderzenie w kretyńskie brednie różnych leberałów, że to niby "nie ma żadnego problemu w dowolnie swobodnej imigracji, byle nie było zasiłków", no bo przecież "wszystko, na czym ludziom zależy, to forsa i wolność ekonomiczna". Jakiś czas temu mieliśmy już muzułmańskich lekarzy wysadzających w Londynie autobusy, teraz to. Cała ta oświeceniowa, behawiorystyczna, leberalna koncepcja człowieka - to co się mądrze określa mianem "homo oeconomicus"  - wali się w gruzy. Co dla niektórych, w tym dla piszącego te słowa, było oczywiste od samego początku.

Człowiek nie kieruje się "zasadą przyjemności", jak to się wydawało oświeceniowym mędrkom i wydaje się dziś nadal liberalnym mędrkom wszelkiej maści! Próby ulepszenia tego hiper-naiwnego schematu - przez dodawanie doń, a to "instynktu śmierci", a to "hierarchii potrzeb", a to "schizofrenii bezobjawowej", czy "neurozy" (ulubione słowo takiego np. Misesa!), to tylko dodawanie kolejnych epicykli do kulawego systemu Ptolemeusza, jakim są te wszystkie liberalne złudzenia i kłamstwa.

Skutek tych złudzeń i tych kłamstw jest taki, że my jesteśmy coraz częściej i coraz agresywniej podsłuchiwani, a terroryści - którzy przecież mogliby teoretycznie nie mieć w ogóle dostępu do osiągnięć naszej technologii i nauki, i których by mogło niemal u nas nie być - i tak robią co zechcą. W dodatku my już nigdy nie rozliczymy tych mędrców, tych dobroczyńców naszych, którzy nam tych wszystkich terrorystów faktycznych, potencjalnych, przyszłych i obecnych nasprowadzali... Którzy nam cały nasz świat zdążyli już pozmieniać tak, by im było u nas jak najmilej i najłatwiej, by jak najchętniej babcie i pociotków do nas sprowadzali...

Teraz ci mądrzy ludzie walczą z zagrożeniem, ratując nasze życie, zdrowie i mienie. Podsłuchując nas, ograniczając nam dostęp do internetu, urządzając nam wielogodzinne cyrki na lotniskach, zwalczając nasze odwieczne symbole religijne, żeby przypadkiem nie urazić tych naszych miłych gości, co by mogło skutkować tym, że się na nas obrażą i zechcą nas wysadzić w powietrze. (O obowiązkowej miłości do Izraela, która z powyższym dość marnie harmonizuje, ale widać tu działają wyższe racje, nawet nie warto wspominać.)

W sumie sprawdza się co do joty - a nawet o wiele bardziej - to, co Oswald Spengler pisał w swej ostatniej większej pracy: "Człowiek i technika" (dostępnej także po polsku). Nasza cywilizacja nie potrafiła utrzymać wyłącznie dla siebie osiągnięć własnej nauki i technologii, których nikt inny nie byłby w stanie sam zdobyć, jest więc skazana na to, że "ludy kolorowe" wykorzystają to wszystko przeciw niej, choć dalej nie będą już potrafiły tego rozwijać, jako że to nie jest zgodne z naturą ich własnych cywilizacji. No i wykorzystują... Także powiększanie cycków. I trudno nawet zaprzeczyć, że w dość kreatywny sposób.

Tak że, jeśli ktoś z państwa zostanie wkrótce wysadzony gdzieś w powietrze za pomocą muzułmańskiego cyca rozmiaru F, to niech na przed śmiercią podziękuje jeszcze tym naszym mędrcom, tym naszym dobroczyńcom kochanym, tym naszym moralnym autorytetom, co nas tak skutecznie leczyli z uprzedzeń... I w ogóle z wszystkiego.

Liberałom niech podziękuje, socjaldemokratom, i całej tej "przyzwoitej i rozsądnej prawicy", której to swoje ostatnie życiowe doświadczenie i tę swoją drogę w zaświaty zawdzięcza. A jeśli przypadkiem nie zginie od razu, tylko będzie, na przykład po urwaniu obu nóg i obu rąk, powolutku się gdzieś w rynsztoku wykrwawiał, to może poprawi mu nieco humor myśl, jakim to smętnym durniem okazał się każdy czciciel Misesa, czy inny szemrany "liberatarianin", który kiedykolwiek otworzył gębę, by wyrazić swe błazeńskie i fanatyczne poglądy. To taka drobna sugestia, na wszelki wypadek.

No, chyba że sam do tej błazeńskiej sekty za życia człeku należałeś... Albo w inny jakiś sposób podtrzymywałeś ów leberalny syf, który nas do tego dzisiejszego semi-totalitaryzmu doprowadził, prowadząc nas dalej szparkim krokiem do totalitaryzmu całkiem zupełnego... Wtedy faktycznie nie bardzo masz się z czego śmiać. Sam jesteś sobie winien. No i zresztą ci nie wypada. Ale za to lud już ci nie zdąży podziękować tak, jak sam wiesz, że zasługujesz. Dobre i to, prawda?

Ja każdym razie, skoroś się sam tak surowo ukarał, nie będę już tak okrutny, by ci biedaku na pożegnanie nie rzec:

NIECH CI ZIEMIA LEKKĄ BĘDZIE!


triarius
---------------------------------------------------
Caeterum lewactwo delendum esse censeo.

18 komentarzy:

  1. Tygrysie,
    A jak to bylo mozliwe w I Reczypospolitej, ze tyle narodow ze soba moglo mieszkac i religie swoje wyznawac (przy zachowaniu prymatu katolicyzmu) i nie tluc jakos za bardzo?
    Co tam sie stalo, ze ci ludzie potrafili wspolzyc?

    Tu tez potrafia. Mieszkam w UK (Manchester, chyba drugi po Bradford pod w i widze, ze bardziej tubylcom Paki ekonomicznie i demograficznie zagrazaja (ale to jeszcze dlugo-dlugo), niz jakimis bombami.
    No i co, jak rozpirza w koncu jakis samolot? Thatcher by powiedziala: 'Business as usual', a rozne SASy by ich tam po cichu wylapywaly i likwidowaly, a co poniektorych by sadzono, zeby publika widziala, ze sie dziala.
    Teraz za to z jednej strony trzesa dupa przed przyjezdnymi ze Wschodu, a sami tam chlopakow na przemial wysylaja. Schizofrenia jakas.

    Pozdrowki
    7aco

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach kurwaz, zem poedytowal.
    Mialo byc: chyba drugi po Bradford pod wzgledem ilosci Pakich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny artykul. Ale powiedz, Tygrysie, jak to jest, ze w takim USA nie maja realnego problemu zamachow terrorystycznych? Czy, by lepiej powiedziec, nie mieli przed 2001 rokiem, chociaz spolecznosc islamska jest tam wcale prezna?

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy znasz może książkę "Salam" - autobiografię Ibrahima (dawniej twojego imiennika: Piotra) Kalwasa, polskiego muzułmanina, współtwórcy kultowego serialu "Świat wg Kiepskich" ?
    Moim zdaniem Tygrysie jest to dzieło pod pewnymi względami prorocze: ukazuje co się stanie z pewną grupą co wrażliwszych, czy też obdarzonych większymi cojones lemingów, gdy już im się przeje i znudzi cały ten realny leberalizm, punk rock, różowe golarki do pizdy i Platforma, a gdy równocześnie poczują nowe nieznane dotąd popędy: "głód metafizyki" oraz potrzebę porządku. Wtedy optymalnym rozwiązaniem pozostanie już tylko poddanie się woli bożej- Islam po prostu.
    Kalwas jako rozpieszczone dziecko PRLowskiej nomenklatury miał znacznie większe luzy i w domu, i w kolejnych szkołach niż jego rówieśnicy, i lepszy dostęp do dóbr materialnych tegoż świata kupowanych w czasach słusznie minionych za dewizy, stąd chował
    się zupełnie tak jak dzisiejsi gimnazjaliści z wielkich i troszku mniejszych miast. Skoro podobne rodzi podobne, to i poglądy miał wypisz wymaluj jak MWzWM głosujący na PO jako na mniejsze zło, bo Zieloni2004 i tak nie wejdą do Parlamentu. Tak sobie żył, ćpał, arbajtował w Norwegii na budowie, kręcił seriale, aż tu nagle usłyszał jakieś muzułmańskie pieśni religijne i...doznał przeżycia na miarę Saula z Tarsu: pobiegł tak jak stał do meczetu i w krótkich ancugach wygłosił szachadę.
    Teraz gościu wyemigrował z całą rodziną do Egiptu, bo tu w Polsce w ogóle nie da się wychowywać dzieci, nic tylko ruja, poróbstwo, pacyfizm i fałszywe religie!
    W swojej neofickiej gorliwości Kalwas uznał za ateistyczne i lewackie nie tylko instalację z ludzkich zwłok, krzyże w urynie i MTV, ale również Dantego (bo umieścił w piekle papieży, a więc własnych zwierzchników, a do czyśćca, a nawet raju wpakował jakiś dobrych pogan) i malarzy Renesansu (bo malowali jakieś rzymskie kurtyzany i podpisywali "Najświętsza MAryja Panna").

    OdpowiedzUsuń
  5. Tygrysie !
    Nawet 10 000 równocześnie eksplodujących w "przestrzeni powietrznej" cyców Fatim czy innych Zajnab, co najwyżej doprowadzi do bankructwa kilkunastu towarzystw ubezpieczeniowych i wielkiej sraczki geszefciarskiego światka.

    Władzę nad Światem nasza K/C przegra "w terenie", kolejno biorąc w dupę w poszczególnych konfliktach lokalnych. Tu pojawia się automatycznie pytanie o sens obecności śmiesznego kontyngentu naszych askarysów w Afganistanie.

    A gdy już będzie wiadomo że można, to tubylcze mameluki (a gdzie ich nie ma) zaczną od środka rozwalać ten leberalny syf. I pozostanie drogim miłośnikom wolności niestety jedno sprawdzone rozwiązanie: koncłagry dla zbuntowanych kolorowych, czip w ucho dla wszystkich, a dla co bardziej wojowniczych od razu piach. O ile jeszcze będzie komu przeprowadzić tę "pokojową operację".(Jak to brutalnie powiedział stary fldmrsch.Hindenburg kapralowi Hitlerowi po "nocy długich noży" - "...kto chce sprawować władzę musi umieć przelewać krew...")

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Wsie w Mieście

    Serdeczne dzięki za te Wasze komęty! Postaram się przemyśleć i odpowiedzieć, się ustosunkować itd.

    Na razie jednak muszę nieco liberalnie popracować dla chleba (splenglerowska opozycja praca-czyn, a ja naprawdę wolałbym podyskutować, niż robić to, co mam teraz robić), a potem pobić (Deo volente) nieco ludzi w ramach dzisiejszego JKD.

    Wrócę, nie zasmucę. Przynajmniej mam taką nadzieję.

    A swoją drogą polecam Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów pod adresem http://tygrys.niepoprawni.pl

    Niedawno powstało, no i, niestety, z żalem stwierdzam, że jak ja tam osobiście nie pyskuje, to jakoś nikomu się nie chce. Ale to chyba niezłe medium, bo tam te wypowiedzi mają szansę na o wiele dłuższe życie, niż na blogu... No i paru naprawdę fajnych ludzi już tam jest.

    Na razie kłaniam się czapką do ziemi, po chłopsku

    OdpowiedzUsuń
  7. Triarius, you lie like a cheap suit!!

    Amalryk i ja na TFMS dyskutujemy. Co prawda my się tam jakże pięknie różnimy, coś a la prawicowa wersja "dyskusji" pomiędzy Żakowskim a Michnikiem, ale niech będzie.

    Na Twoim forum napisałem, że najbardziej żałosne jest to, że problem muzułmański można rozwiązać raz, dwa, trzy wino białe wytrawne. Oprócz może Francy, wystarczy powiązać ich w pęczki i wypierdolić spowrotem do domu. A co robią u siebie, to ich problem. Tam też można ich spacyfikować.

    Mnie dręczy co innego, mianowicie czy aby eksplodujące cyce i gacie nie są po prostu wygodnym króliczkiem dla starszych i mądrzejszych. Pretekstem do stopniowego dokręcania śruby lemingom. I jak każdy króliczek, zjeść go można tylko raz, ale za to gonić, gonić latami. A jak przyjdzie czas na koncłagry, to kto jak nie lewizna ma w tym największe doświadczenie? A sytuacja będzie taka, że wszyscy bedą żyli w koncłagrach, takich lub innych.

    OdpowiedzUsuń
  8. @ szmatola

    No, 9/11 to był dość spory zamach. Przy tym wybuch w jakimś londyńskim autobusie to pikuś. (Pan Pikuś.)

    Jednak zgadzam się, że coś jest na rzeczy. W najogólniejszych kategoriach nie jest mi trudno dopatrzyć się różnic, które mogą za to jakoś odpowiadać... No bo w końcu, jak mówi Pan Tygrys, Ameryka to państwo do szpiku kości leberalne, powstałe z Oświecenia, czysta Cywilizacja, ale jednak żywe, podczas gdy Europa to uszminkowany trup z brzydkim Unijnym wrzodem na dupie.

    To jednak mało konkretne i jakoś bezpośrednio trudno przełożyć na nasz problem. Widzę taką istotną przyczynę (nie mówię jedyną!): do US of A jadą po prostu inni Pakistańczycy. Nie jadą jak robactwo na trupa, żeby go skolonizować i przetrawić, tylko jednak po to, żeby grać wedle tych amerykańskich reguł.

    Coś, o czym swego czasu pisałem w udanym moim zdaniem tekście "Jerry Springer i Ronald Reagan". No a wtedy po prostu tam nie powstają takie getta, a co najwyżej różne chińskie dzielnice, które jednak cel mają także jak najbardziej amerykański.

    Jasne, że musi być jeszcze wiele innych przyczyn, ale akurat lepszego dostępu do broni palnej bym tutaj nie przeceniał. Jasne, na dalekiej prowincji to działa, ale co z wielkimi miastami? Jak tam miałoby to działać?

    Poza tym, akurat mi przyszło do głowy... Czy ktoś zbadał KTO KONKRETNIE rzucał się w tych różnych samolotach na terrorystów, żeby ich obezwładnić? To prawdziwy heroizm i jakoś intuicyjnie podejrzewam, że to raczej byli Amerykanie, a nie Ojropejsy.

    Pzdrwm

    OdpowiedzUsuń
  9. @ Anonimowy

    Książki "Salam" nie znam, ale prawisz ciekawe rzeczy.

    Z których wynika zresztą, że albo my tu stworzymy jakąś sensowną alternatywę, albo tak będzie się działo z coraz większym nasileniem.

    Swoją drogą, może by zacząć planować jakiś Zlot Młodych Szpęglerystów na lato? W ramach antysalama?

    Pzdrwm

    OdpowiedzUsuń
  10. @ Amalryk

    Co najwyżej? No, nie sądzę. Także załatwi dużą część globalizacji. Jak w starożytności załatwiało ją piractwo i rozbój na drogach.

    Miałoby to pewne zalety, ale w sumie rozwali tę naszą późną C. Będzie jakieś nowe wczesne średniowiecze... Czysty Spengler! ;-)

    Co do łagrów... A kogo tam będzie łatwiej umieścić, ich czy nas? ;-)

    Pzdrwm

    OdpowiedzUsuń
  11. @ Mustrum

    Jak czip sjut? Miód w serce! Mój błąd sprośny musi wynikł z tego, że o Waszych dyskusjach mnie mailem nie zawiadamiają, wiec żem nie widział.

    Ale cały się oczywiście cieszę i, jako że wreszcie pozbyłem się różnych leberalnych robótek, com je miał zrobić (nie żeby już na amen) zajrzę i napasę oczy.

    Rozwiązanie problemu muzułmańskiego... Jasne. Teoretycznie tak. Ale ja jakoś to słabo widzę, a że strzelba na ścianie w pierwszym akcie wystrzelić do końca sztuki MUSI, no to nas będzie się coraz bardziej brało za pyski.

    Cała ta cudowna technologia wykorzystana być po prostu MUSI, a bierność und obojętność ludu - lemingów też, ale co z resztą?! - musi zaskakiwać za każdym razem nawet samych macherów i razwiedczyków.

    Co do innych, to fakt - mało nas, mało nas, do pieczenia chleba. Bez mas się nie da... Co poniekąd stanowi odpowiedź Kirkerowi i różnym takim specom od kwestii co było prawicą a co nie, oraz kwestii "jeśli to miałaby być prawica, to dlaczego to czy tamto".

    Pzdrwm

    OdpowiedzUsuń
  12. Tygrysie!
    Co prawda gówno wiem o piractwie i rozbojach w starożytności (ale skoro sam Gajusz Juliusz popadł był w te terminy...), wszelakoż nie dzieląc włosa na czworo, tak sobie na gorąco myślę, że główny problem tamtego piractwa to pewnie blokada wymiany handlowej.A wybuchowe cyce Zajnab to rypnęłyby w businesmenów i spragnionych wrażeń lemingowych miłośników turystycznej wymiany i zarazem "obfitego czerpania (oczywiście w duchu tolerancji i pojednania) z nieprzebranej, przebogatej skarbnicy innych kultur". Przy czym, ci pierwsi z powodzeniem mogą załatwiać swe szemrane interesy droga elektroniczną (a nie pod pozorem niezbędnych kontaktów biznesowych, lecieć sobie darmo pochlać i zarazem podupczyć na boku). Zaś ci drudzy będą siedzieć na dupie w chałupie a to mała strata.

    Wymiana towarowa to, jak sądzę, głównie wielkogabarytowy transport morski, a lotnicze cargo jest do opanowania - tu cyc Fatimy nie poleci.

    A koncłagier, koncłagrowi nie równy! Ja tu wyróżniam trzy typy (omne trinum perfectum):1. burski (wersja pierwotna, oryginalna o której tu myślałem, główna funkcja izolacyjno-kontrolna); 2. auszwicowsko-birkenałowski (wersja nastawiona na endlosung pensjonariuszy w krótkich abcugach); 3. sowiecki (takie fajne łosz end goł; izolacja, eksploatacja, eksterminacja - w Zeteseserze niewolnicza harówa zeków, aż do zajebania to ważny ekonomiczny element gospodarki, ale do tego potrzebny Sybir).

    Twoje końcowe pytanie wydaje mi się źle postawione. Ważne jest nie to kogo łatwiej zapędzić za druty, ale kogo trzeba. A z całym szacunkiem dla nas samych, my w tym momencie (a zanosi się na to że i w przyszłości) stanowimy dla treserów lemingów zaledwie pryszcz na dupie, dokuczliwy, ale da się żyć. Ba! Gdybym ja był Wielkim Lemingomagiem, to poważnie zastanawiałbym się nad wyłapywaniem szpenglerystów i bezalternatywną przeróbką ich na Totenkopfverbaende dla tych łagierków.

    OdpowiedzUsuń
  13. Amalryku
    "3. sowiecki (takie fajne łosz end goł; izolacja, eksploatacja, eksterminacja - w Zeteseserze niewolnicza harówa zeków, aż do zajebania to ważny ekonomiczny element gospodarki, ale do tego potrzebny Sybir)."

    Ogólnie racja, ale z tym ostatnim się nie zgodzę. Sybir wcale nie potrzebny. Rosną tylko wymogi klawiszowe. A chętni do bycia KaPo się zawsze znajdą.

    A pamiętaj też, że w pierwotnym założeniu Auschwitz był łagrem bardziej typu sowieckiego.


    A co do adremu, to jednak nie do końca zgoda. Jak ktoś ma pojechać za gramanicę na komunię swego chrześniaka (a mam w rodzinie takie przypadki), to jednak wypada poza Twój dwuschemat.

    Różnica jest taka, że jest milion i jeden powodów do jeżdżenia po świecie i podróżowanie 900 km/h 10 km nad ziemią jest wystarczająco niebezpieczne by musieć się jeszcze martwić o wybuchające cycki kretynki, która działa w imię Polaka (Lacha, al to przedimek :) i nie zastanowi się, że tak naprawdę swemu wrogowi nie wyrządza żadnej poważnej krzywdy (pomijając cierpienia jej współpasażerów i ich rodzin).

    Tak jak sobie głębiej pomyślę, to zastanawiam się czy jednak całe to muslimskie tałatajstwo (nie mówię o pożytecznych idiotach wychowanych w madrasach co sobie robią eksplodujące cycki, gacie czy buty) nie jest kierowane właśnie tak, by po drobnicy kąsać a nigdy nie zagryźć. Jak wspomniałeś o samolocie, czy niechby WTC (czy to, poza symboliką, cokolwiek w ogólnym rozrachunku znaczyło?).
    Jakby się chciało załatwić wroga na cacy, to albo demografią (co póki co muslimy robią bardzo skutecznie) albo pogrążając go w chaosie: rozwalając/zatruwając źródła wody, wysadzając w powietrze elektrownie, niszcząc tamy, lub topiąc wielkie kontenerowce. Jakoś dotąd ataki muslimskich cycków koncentrują się na bzdetach. I chciałbym wiedzieć dlaczego, bo nie sądzę żeby w/w obiekty były na tyle dobrze chronione, żeby się akcje nie mogły udać.

    OdpowiedzUsuń
  14. @ Anonimowy, Anonimowy i Anonimowy

    Ale się chłopaki czaicie!

    Rozumiem że to z powodu Produktów Żywnościowych? (Tych Co To Zawsze Ze Sklepów Znikają Przy Każdej Panice.)

    Pzdrwm

    OdpowiedzUsuń
  15. @ 7aco

    Sorry, że tak późno!

    Czemu w I RP...? Wiesz, pewnie się mniej o siebie na co dzień ocierali. Jakby mi pedały nie robili świńskich parad i dzieciaków nie demoralizowały po szkołach, też bym się nimi specjalnie nie interesował.

    Jasne, że demograficznie jest bardziej na serio, ale jednak psychologiczne oddziaływanie takich zamachów nie jest bez znaczenia. Tym bardziej, że niektóre jednak są strategicznie ulokowane - czy ktoś zechciałby teraz na przykład publikować coś nieprzyjemnego o Proroku?

    Ja to widzę trochę wedle rozkładu normalnego - jakiś tam procent robi zamachy, a reszta po prostu cichutko sobie działa, mnoży się... No a ofiara tych zamachów dzieli się na ogół pół na pół co do tego, czy należy tę trudną mniejszość pieścić, czy też raczej instalować kamery i podsłuchy.

    W dodatku te kamery i podsłuchy uderzają w nas, my coraz mniej z tego powodu utożsamiamy się z tą naszą cywilizacją (tym co z niej zostało). Tak to działa.

    W miarę jak nasza cywilizacja i chrześcijaństwo będzie zdychać - co już przecież robią - różni spokojni Paki, co to na razie myślą raczej o pralce und lodówce, zaczną się przyłączać do zwycięskiej religii/cywilizacji... I o to też na pewno chodzi.

    Wydaje mi się, choć nie mam bezpośrednich informacji, że tutaj SAS już by nie wystarczył.

    A co do wysyłania chłopaków... Sprawa nie jest dla mnie jednoznaczna. Gdyby to chodziło o prawdziwą Crusade, walkę cywilizacji bez owijania w bawełnę, byłbym raczej za. Ale pedalski leberalizm zamiast naprawdę walczyć woli sobie wmawiać, że jego oferta zwala wszystkich z nóg, którzy tylko ją zrozumieją, więc chodzi przede wszystkim o marketing.

    Jednak to właśnie walka i tylko walka byłaby, moim zdaniem, jakąś nadzieją w tej sprawie. Może mam jakiś odchył, nie wiem.

    Pzdrwm

    OdpowiedzUsuń
  16. Mustrum'ie !
    Sybir jest idealny do takich eksperymentów ze względu na obfitośc bogactw, do eksploatacji których potrzeba dużej ilości siły roboczej bez specjalnych kwalifikacji (buractwo na norweskich platformach wiertniczych kosi kasę za same warunki w jakich przychodzi im tyrac).(O sowieckich łagrach kiedyś czytałem wszystko co było dostępne, a że w zamierzchłej przeszłości chodziłem z pół Rosjanką, która utrzymywała dośc żywe kontakty z rodziną w sowieckim raju (i to bynajmniej nie byli jacyś kołchoźnicy,jej przyszywany kuzynek z chciwości wżenił się był w rodzinkę samego drogiego Leonida Illicza,co w sumie żałośnie się skończyło, ale nie o tym...) to to i owo o tym "wynalazku" wiem. Więc zapewniam Cię że nie ma żadnego porównania z wkładem niemieckich (przepraszam, oczywiście hitlerowskich)łagrów w gospodarkę, a sowieckich (tym bardziej że istniały również "szaraszki").

    A co do ad remu - to znów muszę się z Tobą zgodzic ! Tu nie chodzi o konkretne "pierdolnięcie", muślimy rzeczywiście zajmują się bzdetami ! Myślę że oni (tzn. muślimy) właściwie oceniają lemingów - rozwalają im "psychę" tymi gównianymi mordami (a potem do głosu dojdą miejscowi "piewcy wolności i pokoju" jak głupawe pokolenie '68 w czasach wojny wietnamskiej - ci obsrańcy z Liverpool'u, madame Fonda (której ruski małżonek kazał zapraszac na wspólne małżeńskie dupczonko jej co ładniejsze koleżanki)itp, itd...) Gdy tymczasem demografia robi swoje, a gdy nadejdzie czas...

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak Ci się podobają Tygrysie poglądy pana Dejki? Niby gościu broni Jaruzela, ale z drugiej strony prawi, że: "Całkiem niedawno obchodzono rocznicę formalnego upadku PRL. Propagandowe reportaże w szyderczy sposób uświadamiały nam jak “wiele się zmieniło”. Że wtedy były kartki, kolejki, cenzura, dyktatura Rosjii, nie można było pracować w UK – wszystko było do dupy. Obiektywnie patrząc, wiele się nie zmieniło. Nie ma kolejek? Ależ są… co czwartek przed ciucholandem baby rzucają się już na pracowników rozładowujących dostawczaki z używanymi ciuchami. To prawie jak wojna. A promocje w MM czy innych hipermarketach wywołujące zamieszki? A kilometrowe kolejki przed tanimi aptekami? A te wybebeszone kontenery PCK? Brak cenzury, najlepiej widać po ostatnich doniesieniach… zablokowanie “koniec PZPN”, próby wprowadzenia cenzury Internetu, absurdalna cenzura dialogów “Alternatywy 4” czy wszędobylska “polityczna poprawność” która zabrania mi nazywania pedałów, pedałami. Do tego coraz to nowe ustawy pozwalające na szpiegowanie – kiedyś to przynajmniej przypominali, ze rozmowa jest kontrolowana, teraz większość dowiaduje się o tym z gazet. Śmiano się z zacofanej polskiej motoryzacji, co może byłoby na miejscu, gdyby nie fakt, że obecnie nie mamy żadnej motoryzacji – nawet takiej zacofanej. Teraz mamy demokrację, która pozwala nam na wybieranie w kółko tych samych osób, które płaszczą tyłki na wysokich stołkach już od dwudziestu lat. Jedna partia podzielona na kilka podpartii. Wybieraj – chcesz tego co ukradł ci milion czy tego który ukradł 900 tyś?! Chcesz idiotę czy pijaka? I obowiązkowo wszyscy do wyborów – bo to twój obowiązek! Frekwencja ma być 100% jak w Iraku za Husajna. Chcesz zagłosować na sąsiada? A i tu kończy się twoja wolność. Równe traktowanie wszystkich obywateli, polega na tym, że koleś staje przed sądem za 0,02 gr marichuany (nie żebym go bronił), a senator ze zdjęcia który w babskiej kiecce wciąga ścieżkę koksu nie będzie miał najmniejszych problemów, bo ma immunitet. Takie porównania można mnożyć i podsumowanie nie będzie wyglądało wcale optymistycznie. Kto za to odpowiada i czy nie powinniśmy doprowadzić do ich osądzenia?Ktoś powie, że to szczegóły. Mamy przecież neutralność, niepodległość, jesteśmy wolnym narodem, który oderwał się od niszczącego nasz kraj “wielkiego brata”. To jest najważniejsze. A i owszem. Tylko, ze w referendum w 2003 roku własnoręcznie zgodziliśmy się na zrzeczenie się suwerenności na rzecz członkowstwa w Unii Europejskiej. Od teraz inni decydują ile jajek mają znosić nasze kury, ile mamy ryb wyławiać z Bałtyku, czy mamy się zgodzić na związki homoseksualne, czy możemy wieszać krzyże w szkołach, czy możemy zanieczyszczać środowisko oraz które fabryki mamy zamykać. Dopłacamy do Opla, a zamykamy nasze stocznie (kiedyś przestaliśmy produkować Warszawę bo Wołga musiała być lepsza). Podpisujemy niewygodne umowy i ustalenia, bo taki jest mus. Bo kiedyś nie można było sprzeciwić się Moskwie, teraz nie można Brukseli. Uśmiech na twarzy i się nie wyłamywać. Ten dobry kto nie zadaje pytań – by wszystkim żyło się lepiej. Politycy sami nie wiedzą komu głębiej wchodzić w dupę. Czy Rosji czy Europie, czy USA".

    OdpowiedzUsuń
  18. @ Anonimowy

    Dejko super. Nie kojarzę gościa, ale gada do rzeczy.

    Warto takie prawdy propagować.

    Pzdrwm

    OdpowiedzUsuń