czwartek, maja 07, 2015

Wybierzcie sobie...

Wiem, że iloczyn logiczny zbioru zwolenników Grzegorza Brauna i pasonatów tego blogasa jest niewielki, ale przyjmijmy na chwilę, że coś tam w ogóle jest i wystąpmy do tych ludzi z inwokacją...

Chcecie zagłosować na Grzegorza Brauna, bo jest "antysystemowy", "naprawdę prawicowy", "radykalny jak cholera", itd. itp.? (OK, zgoda, że na tle reszty tego planktonu, o Bulu już nie wspominając, wyróżnia się pozytywnie. Dudę tutaj pomijam.)

PiS, Duda i REALNE odstawienie od żłobu tej @#$ $#^, która nas dręczy, wam nie pasi? No to podsuwam wam niniejszym lepsze - radykalniejsze, bardziej prawicowe, i w ogóle rozwiązanie: ZAGŁOSUJCIE NA PANA TYGRYSA!

Że co? Że nie będzie takiej rubryki? Że chcielibyście ten krzyżyk tak idealnie postawić, ale nie będzie gdzie? No to co z tego, że spytam? Nie stawiajcie przy nikim, a na blankiecie napiszcie coś w rodzaju: "Pan Tygrys na króla!", "Tylko Triarius i nikt inny!", "Triarius na razie na Prezydenta, a potem się zobaczy". Albo przynajmniej jakaś reklama w stylu: "Szarżujący Bawół Twoją Ulubioną Szkołą Wdzięku - magisterium w rok!" (Plus triarius.pl, jeśli łaska).

Skutek będzie dokładnie ten sam. No, chyba żeby na mój zew nagle, znikąd, odpowiedziały tysiące - wtedy mam szansę skończyć w piątkowy wieczór, bez listu pożegnalnego...  Jak, nie przymierzając, jeden taki wybitny gość niemal dwa tysiące lat temu. (Najzabawniejsze, a piszę to w listopadzie 2015, że już całkiem nie pamiętam o kogo mi chodziło.) Ale taki odzew nam chyba nie grozi. Zresztą, to byłoby to dla blogera sporym zaszczytem.

Zgoda - mam mniej od pana B. tzw. "dorobku" - ale przecież trochę zalet jednak mam, prawda? Oraz alibi. Bo jak się obiecuje nic nigdy nie zrobić dla Postępu i Szczęścia Ludzkości, to nie ma rady - narzuca to człowiekowi postawę raczej kontemplacyjną, plus ew. pisanie sobie od czasu na czasu czegoś na zapoznanym od świata i ludzi blogasku.

Niektóre moje zalety nawet tutaj jednak dają się dostrzec, a szczególnie jedna, która mnie o wiele lepiej predystynuje do zostania królem, a od błazeństwa zaś dystansuje - otóż ja nie jestem monarchistą. W ogóle nie mogę sobie wyobrazić... Wiecie o co chodzi? I wy ludzie chyba też nie możecie? No to sensowne rozwiązanie jest jedno: głosujcie na Pana T.! (Powiedziałem "T", a nie "B"!).

Skutek będzie dokładnie ten sam - a ile bardziej antysystemowo! No, ew. możecie zagłosować na tego tam Dudę, jeśli wam te miejsca pod krzyżyki aż tak do szczęścia potrzebne. Trudno to wprawdzie nazwać "antysystemowym" - góra "antyplatfąsim" - ale co tam.

triarius

17 komentarzy:

  1. Na pewno zagłosuję na Ciebie wirtualnie. Ale realnie, w pierwszej turze zagłosuje na Brauna, primo dlatego żeby wyrazić, ze czuje tak jak on, a po drugie dlatego, zeby odebrac głos bulowi.
    A kiedy juz po wyborach, na spokojnie zało.zymy
    I a propos; zniechęcanie przed pierwszą tura do głosowania na kroregokolwiek konkurenta bula uwazam za idiotyzm. Bo sa tacy co nigdy na Dudę nie zagłosuja, a na innego konkurenta bula owszem. I ci wlasnie zniecheceni zmarnuja glos, ktory
    bedąc przeciw bulowi, w sumie jest korzystny dla Dudy.
    Roztrząsanie realnych szans zostawmy sobie na przed drugą turą. Wtedy mozliwe, ze Dudzie potrzebne bedą wszystkie glosy. Kukiz zreszta wyraźnie powiedzial, ze nie poprze bula w drugiej turze głosami swoich wyborcow.
    A kiedy juz po wyborach, na spokojnie załozymy Wyższą Partię Taktu i Wdzięku
    ( albo Partię Wyższego Taktu i Wdzięku), wtedy zbudujemy szerokie zaplecze.
    W koncu prawie wszyscy lubią takt i wdzięk też.
    Synteticus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech Ci będzie. Uznam, że na Brauna głosujesz z powodu pobicia przezeń pięciu milicjantów i jakoś brzeboleję.

      Zresztą z tym głosowaniem na króla-mnie to ja się w sumie wygłupiałem. Na co mi nadmiar uwagi z niewłaściwej strony? Bać się nie boję, z PiSu mnie nie wyrzucą, bo nie należę, ale po co?

      Tyle że bez tych tam kratek naprawdę byłoby o wiele bardziej antysystemowo, no a Tygrysizm jednak z przekonaniem uważam za lepszy od wszystkiego co się ludziom dziś stręczy. Z Braunem włącznie.

      Choćby dlatego, że my tu nie tyle wygłaszamy postulaty i się wymądrzamy, tylko staramy się dojść jak ten świat - z nami samymi i naszymi kobietami włącznie - naprawdę funkcjonuje. Czego, moim skromnym, nikt nawet nie raczy robić, od razu skacząc do propagandy. Może tak rzeczywiście w polityce trzeba, ale jak dotąd skutki widzę nieciekawe i nie przewiduję, by się to miało zmienić, więc może jednak trza to zrobić inaczej...

      Miło się rozmawiało, pzdrwm czule

      Usuń
  2. Wklejam komęt, co go dostałem mailem. (Gość musi dziko kochać tego Firefoxa, że go jeszcze nie wywalił, choć komętów tu nie przyjmuje. Miłość jest ślepa!)

    Wiadomo ze bedzie druga tura a skoro tak to w pierwszej mozna sobie pozowic na pewna demonstracje zarowno wobec systemu jak i "prawicowych" kandydatow.Dlatego w pierwszej turze glosuje na Brauna(z ktorym notabene w paru sprawach sie nie zgadzam-jak chocby podatki czy sprawa Ukrainy)-aby pokazac establishmentowi ze istnieje jeszcze radykalna opozycja ktora by ich chetnie pozamykala i aby osmielic "prawicowych" kandydatow do radykalniejszych ruchow po ewentualnej wygranej(do ktroych moga byc bardziej sklonni wiedzac ze radykalne skrzydlo wsrod glosujacych istnieje i jest silne).To mogloby sklonic takiego Dude gdyby zostal prezydentem do mocniejszego wystapienia przeciw tej bandzie zlodziei-bo poki co to Duda celujac w centrum elektoratu(co jest nawet zrozumiale bo centrum jest najliczniejsze)rozmywa sie i robi zwyczajnie nijaki-trzeba go wiec nieco "osmielic".Ale to czysta teoria bo spoleczenstwo oglupione a ruskie serwery juz sie grzeja i wygra na 100% Komorowski-ale nawet wtedy jesli bedzie wiedzial ze jest silna radykalana opzycja establishment bedzie nieco mniej bezczelny w swym zlodziejstwie.Tak wiec reasumujac-poniewaz bedzie druga tura to w pierwszej "demonstracja" radyklanych pogladow(czyli glos na Brauna)a w drugiej glos przecwi Komorowi-czyli jesli bedzie Komor vs Saddam Hussein dla przykladu to glos na Sadddama-na szczescie zreszta nie bedzie to Saddam a "prawicowy" i nieco nijaki(typ "keep smiling")Duda.

    Piotr34

    P.S.mozesz to wrzucic jako koment pod wpis o glosowaniu na brauna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Drogi Tygrysie,
    Walka się toczy na całej szachownicy.
    Czy nie przyszło Ci do głowy, że już od dawna potrzebny był ktoś kto wyautowałby tego jąkałe Korwina na margines marginesów?
    Braun się do tego idealnie nadaje.
    Ora et labora.
    Można w końcu budować coś co ma na prawdę ręce i nogi i sprawny mózg do tego.
    Ciebie mianowałbym ministrem od WF-u i testosteronu.
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alem się na fuchę załapał! Niech Cię bogowie miłują! ;-)

      Ale tak ogólnie, pomijając już te moje skłony i przysiady na starość, to wam ludzie powiem, że macie u mnie minusa z tym Braunem. Głosowanie na Dudę to przejaw DYSCYPLINY - a czego nam, @#$% mać, bardziej w tej nieszczęsnej Polsce potrzeba? (Gdybym nie był Polakiem i nie miał anarchistycznych skłonności szkockiego górala (żeby na tym poprzestać), byłbym chyba pełen dzikiego podziwu dla Prus, bo to naprawdę nie jest byle co. Niestety wróg na wieki wieków i to mi starcza.)

      Tutaj każdy sobie wykoncypuje własną prywatną strategię i hajda - zaraz Polska odzyska wolność! Tylko że ani to tak nie działa, ani ten ktoś nie ma zamiaru nic na tym ojczyźnianym ołtarzu poświęcać, nie mówiąc już o ryzykowaniu.

      Jedyne czym mi Braun może ew. zaimponować, to pobicie pięciu (słownie pięciu) milicjantów gołą dłonią. Że kręci niezłe pono filmy? A Kukiz podobno "muzyk" - czy to aż tak wielka różnica? Potrafiłby pociągnąć mojego bloga, że spytam? On raczej na wuefistę się chyba nadaje, nie ja! ;-)

      Pzdrwm

      Usuń
    2. Wszak sam wiesz, że takie szmatławe państwo jak to tutaj łatwo podbić ale potem... (Za to dederony po podbiciu to była wzorcowa republika sowiecka!). Ale swoją szosą trzeba zdecydowanie i raz na zawsze skończyć z tą pierdoloną martyrologią te place i ronda; Ofiar Katynia, Ofiar Września, Ofiar Auschwitz, Smoleńska i chyba głownie Ofiar Losu - tym bardziej że od z górą lat trzystu zbier się zasadniczo nieustanny wpierdol! A gdzie do kurwy nędzy; Kłuszyn, Kircholm, Byczyna, Trzciana, Toropce, Beresteczko...etc etc.

      O odzyskiwaniu przez Polskę wolności, to nawet mowy nie ma! Spróbujmy może najpierw zrobić coś żeby w ogóle przetrwała!

      Co do tych dwóch dżentelmenów mam podobnie; filmy Brauna są dla mnie równie odkrywcze jak porywająca muza szasonisty Kukiza...

      Usuń
  4. Qrvin jest już martwy jak mumia Tutenhamona, Braun to polski ętelektualista zagubiony w czasoprzestrzeni - będzie czekał na "powrót króla" , któremu będzie pomagał podnosić koronę... to może trochę potrwać.

    Z Tygrysa robisz wuefmena? No za wysoko to go nie oceniasz (coś jak taki ulepszony aferzysta Lipiec czy Drzewiecki?)! Uwierz mi dramatem tego nieszczęśliwego kraju jest to że ludzie tacy jak on są na zupełnym aucie, a takie cipki jak ten Kobza, Kuskus czy Kartofeln Jaro robią na (Boże przebacz!) prawicy za... mężów stanu (poplułem sobie klawiaturę ze śmiechu!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie!

      A na wuefistę (choć to poniekąd dla starego człowieka spory komplement) miałbym od ręki dwudziestu lepszych kandydatów. Otarłem się w końcu o paru ludzi w tych różnych klubach przy dzielnicowych hipermarketach.

      Plus Brauna - pogromcę milicjantów. Niechby nam udzielił swoich metod itd.

      Co do Kartoflena jednak, szanowny Amalryku, zgłaszam votum separatum. Ten facet naprawdę nie jest byle kim. Nie "prawica" wprawdzie (choć w tych podłych czasach, wiadomo, i np. francuska ojrotelewizja informuje, że "prawicowy kandydat w Polsce...", ale jednak polityk. Centrowy ale, na swój sposób, patriotyczny i wcale niegłupi, a o jego charakterze mogę się wypowiadać jedynie z dzikim podziwem.

      Nie wiem na przykład jak by się Boski Kardynał R. sprawdził w niektórych systuacjach, z którymi ten sobie jednak jakoś poradził.

      Poza tym jednak zgoda i dzięki za obronę mego honoru!

      Pzdrwm

      Usuń
    2. Errata:

      Nie "prawicowy", ino "konserwatywny. Dla ścisłości. Duda w tej telewizji znaczy.

      Pzdrwm

      Usuń
    3. Ok, ok. Ten przynajmniej próbuje coś klecić ale efekty... Koncepcja polityki zagranicznej.. z kim, jak, przeciw komu? Plus ta czołobitność wobec Jojnych etc - zostawmy...

      Konserwatywny? A co ten dobrodziej będzie nam konserwować (Podobno mają jednak z Retbólem coś wspólnego - ich teściowie to rzekomo "Judenicze"; prawda to li, czy fałsz?)

      Usuń
    4. @ Amalryk

      (Ale mamy drzewko! Gugiel przejął tę platformę od blogspota i nawet się na tyle nie wysilił, żeby drzewko było znośne. Za to wysilił się, żeby się nie dało wpisywać komętów z Firefoxa. Liberalizm und wolny rynek!)

      Z kim? Z tą prlowską trzodą? Skoro nie ma własnych obywateli, to się próbuje... Nie, jasne, jest to rozpaczliwa sprawa, ale co gość ma zrobić?

      Właśnie o to mi chodzi, że "konserwatywny" - taki mamy w tych podłych czasach "konserwatyzm" (zresztą ta idea, jak sam wiesz, jest dziś w sumie bez większego sensu, a w każdym razie mało ambitna i/lub naiwna), tyle mamy miejsca na konserwatyzm!

      JK balansuje na b. cienkiej krawędzi - pomiędzy oskarżeniem o "faszyzm" i co tam jeszcze, z delegalizacją itd.; pomiędzy weekendową depresją, tak nagłą, że nawet nie zdąży się listownie z tym światem pożegnać (itd.); niezmierzoną głupotą tego ludu, nad którym zaborcy i inne siły pracowały przez stulecia i jednak w sumie się udało; oraz jakąś tam, b. przyznaję niewielką, skutecznością...

      A tu jeszcze - pomijając lemingi, agentury, aferzystów, kandydatów na kolaborantów itd. itp. - jedni głosują sobie na Brauna, inni w ogóle nie raczą... Jasne - cztery tony saletry w piwnicy to rozwiązanie, a nie jakieś durne i z definicji zmanipulowane wybory! Ktoś musi mieć, komuś musi się w końcu kiedyś udać przyjechać z tym... Więc czekamy. (To był żart dla Miast i WSI.)

      Nie, JK to jest klasa i właśnie wyjątkowo tragiczna postać. My staramy się to szambo ignorować, co nie jest na razie aż tak trudne - on stara się w nim coś wypływać. Tak czy tak, jest to tylko drobne spowalnianie panicznej ucieczki naszych dzielnych wojsk i powiewanie nad nimi buńczukiem, kiedy wróg nie widzi.

      Jednak kiedy jeden w tych koszmarnych warunkach coś jeszcze próbje, a to całe @#$%^ zdecydowanie go nienawidzi, to akurat niezbyt wypada go porównywać z tamtymi zerami, nespa?

      Pzdrwm

      Usuń
    5. Nie to drzewko to jakieś wyjątkowe gówno jest! Dobra! Wycofuję tego kartofla! W końcu jak zobaczyłem dzisiaj w walterowni te ogłupiałe ze strachu ryje, to za samą tą przyjemność, coś się ode mnie Jarowi należy!

      Usuń
  5. Drogi Almaryku!
    Owszem powrotu króla oczekują wszyscy autentyczni monarchiści.
    Już od 2000 lat go oczekują.
    Tylko temu królowi, jedynemu królowi, królowi wszystkich królów służba ma sens.
    Bo jest on drogą, prawdą i życiem.
    Amen.
    Reszta to tylko mniejsze zło.
    Oczywiście na Dudka zagłosuję w drugiej turze.
    Pzdr.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Grzegorz Braun raczej nie o Królu Wszechświata toczy swą opowieść...

      Usuń
  6. Ja myślę, że to bez większej różnicy czy silny prezydent czy król. Trochę egzotyki mi tam akurat nie przeszkadza. W sprawie obrony życia natomiast ma niezmienne i konkretne poglądy i na tym się skupmy. Promować trzeba gościa, żeby się udzielał na przyszłość w różnych tok-szołach.
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie! Na pewno nie w sensie rozumienia monarchii przez GB i metafizyki władzy. (Te królewskie popierdółki jakie się walają tu czy tam po Europie niech Cię nie zmylą, nie o nich tu mowa.)

      Usuń
  7. Sorry, że zmieniam temat, ale wydaje mi się, że trochę nie zauważacie tych czarnych nadciągających chmur. http://www.dailymail.co.uk/health/article-2097662/Parents-furious-girls-13-given-contraceptive-implants-school-knowledge.html.

    OdpowiedzUsuń